jak czyścić okna ze starej farby
fokuska78

Temat: Październik 2004
U mnie na szczęsście wszystko układa się dobrze. Oczywiście są dni, że płaczę
bez najmniejszego powodu - mój TŻ załamuje wtedy ręce i nie wie co ma zrobić. A
i tak za każdym razem uważa na to co mówi itd, wiem, że stara się bardzo a to
dla mnie nie zawsze jest wystraczające.
Jutro mamy zamiar pojechać po łóżeczko, pościel i może parę innych rzeczy.
Ubranek mam już sporo - moja siostra oddała mi po swoim synku i na ten weekend
mam zaplanowane pranie ich i prasowanie żeby zobaczyć czego i ile mam bo
dostałam rzeczy tak do roku i nie wiem jeszcze do końca czy na teraz mam
wystarczająco.
Trochę się tylko zmartwiłam. bo mam zamówione szafy i biblioteczkę a niestety
stolarz ma obsuwkę w terminach i zamaist mieć to w tym tygodniu to będę to mieć
za miesiąc dopiero. Efekt jest taki, że nie mam co zrobić z rzeczami dla
Dzidzi. Trudno - popiorę je, poprasuję i włoże chyba do walizki żeby się nie
kurzyły. Cały czas jesteśmy na etapie kończenia remontu - musimy jeszcze
wyczyścić okna po malowaniu i przemalować szafki w kuchni - a tu jak mamy wolny
czas to pada i nie możemy tego skończyć (malować trzeba na balkonie żeby nie
śmierdziało farbą w domu).
Oczywiście też nie mam w czym chodzić - mam jedną spódnice, dwie pary spodni
długicz i jedne krótkie, nawet z bluzkami mam problem, te co mam podciągają mi
się na brzuchu.
Ale ogólnie jest dobrze, Dzidzia kopie mocno i dużo, ja się dobrze czuję i
czekamy.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,586,10483291,10483291,Pazdziernik_2004.html



Temat: W Rumunii to maja dobrze...

Użytkownik Tomasz Korycki <ktom@pertus.com.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3b055@news.vogel.pl...


Ale na skajowych siedzeniach strasznie sie pocisz, a poza tym szybciej
sie
nagrzewaja, bo bardziej przyciagaja slonce swoja ciemna barwa.


A na siedzeniu z materiału, to każda wylana kawa (nie KaWa!) odciska swoje
piętno. W efekcie w dzisiejszych mechpomach człowiek klei się do fotela.
A skaj, to standard w pociągach "bliskobieżnych". Łatwo się czyści, brud
nie zostawia śladów itp.


Poza tym w
mechpomie masz przynajmiej szerokie masywne okno, ktore rzadziej odmawia
posluszenstwa, niz to cienkie kiblowe:P


Procent niesprawnych okien jest podobny (IMHO) w różnych wagonach PKP.


| Poza tym sa energochlonne, brudne i pobazgrane.
Skoro wszyscy tak mowia, to chyba nie wyssali tego z palca? Ale gdzies
przeczytali.


Nie czytałem jeszcze opracowania na temat EZT (a są takie?), ale sądzę, że
wola ogółu nijak się ma do konstrukcji i poboru mocy EN57. Po prostu bez
faktów nie dam się przekonać.
A dysponują silnym argumentem - tabelą z podstawowymi danymi EZT, w której
jest wskaźnik kW/os.
EN57 ma 0,97kW/os, przyspieszenie rozruchu 0,42 [m/s^2]


Brud wynika z konstrukcji, bo inaczej mozna bylo zaprojektowac
przestrzenie
wewnatrz pociagu, zeby brud tam sie nie gromadzil!


1) Jasne! Można zrobić bez siedzeń i grzejników, wtedy czyszczenie byłoby
bardzo proste...

2) Ja wiele razy ratowałem pasażerów, którym drobny bagaż wpadł za
siedzenie w mechpomie i na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć
jak tam jest _brudno_. Z resztą nie wyobrażam sobie czyszczenia podłogi pod
siedzeniami.

3) Identyczna konstrukcja podłogi jest w bonanzach.


A pobargranie - dlaczego
PKP nie kupi tych farb antygrafficiarskich? Czy taniej jest co roku
malowac
od nowa? Stara farba nie jest zdzierana, przez co wagony przybieraja na
wadze i objetosci ;)) Przy nakladaniu kolejnych warstw farby, cala ta
powierzchnia staje sie jeszcze mniej trwala. I kto to widzial malowac
tabor
farba olejna (czy czyms b. podobnym)?


To jest wina konstrukcji?


| Pewien mechanik mowil, ze to jest najgorsza sluzba -
| prowadzic kibel (bo najczesciej on prowadzi EU07)
Jak kiedys jechalismy, to mowil, ze w sprzezonych jest najgorzej.
Niewiadomo
dlaczego co jakis czas ten drugi kibel hamowal !


Prawdopodobnie w sprzegu nie kontatktowały styki odpowiedzialne za hamulce.
Wtedy działają obwody zabezpieczeń i pociąg hamuje.


Jak silnik zapali sie, to przynajmniej najwazniejsza osoba w skladzie nie
ucierpi, a caly ciezar spadnie na pasazerow...


Nie słyszałem jeszcze o pożarze EN57 spowodowanym zapaleniem się silnika.


Zastanawiam sie, czy (i jak bardzo) za komuny ludzie, radio i tv
podniecali
sie kiedy pierwsze EN57 wyjechaly na tory PRL. Ech... Pewnie kazdy chcial
sie przejechac "nowoczesnym" EZT. Teraz niemal kazdy wolalby ich


unikac...

Nie wiem. Urodziłem się w 1980 roku. Dla mnie to był pociąg jak każdy inny.
Pamiętam jedynie wprowadzenie nowych Bip i niedowierzanie, że mają takie
miękkie _skajowe_ siedzenia.


Mogliby tak, jak w Slowenii zaczac pomalu wymieniac, co oczywiscie jest
nierealne... niestety.


A wtedy powstałyby rzesze miłośników, jak teraz ST44.


Źródło: topranking.pl/1573/w,rumunii,to,maja,dobrze.php




© fokuska78 design by e-nordstrom