jak długo biegać żeby schudnąć 5 kilo
fokuska78

Temat: Możecie mi pomóc???
Cześć! Witam was wszystkie serdecznie, mam do was pytanie. Ale najpierw chciałabym jakoś "wprowadzić" was w temat ;) Mam 16 lat, 167 cm wzrostu i ważę 45 kilogramów. Chciałabym schudnąć, moja wymarzona waga to 41, góra 42 kilo. Teraz mam w domu dogodną sytuację, ponieważ jest u nas remont, a ja powiedziałam, że chętnie popilnuję pracowników. Czyli jestem sama w domu przez cały dzień, i mogę nie jeść. Zwykle biegam około 7-8 km jakieś 4-5 razy w tygodniu, ale ostatnio miałam miesiąc przerwy (drobna kontuzja). Teraz jest już dobrze, i dzisiaj rano znowu poszłam biegać, niestety tlyko jakieś 2 kilometry, bo moja koleżanka nie miała już siły :( Jutro też pójdę pobiegać,tym razem sama, więc będzie mój stały dystans, i będę starała się robić to codziennie. Nie będę jeść przez cały dzień, niestety, będę musiała jeść kolacje :/ Ale trudno, mama mi każe, nie będę mogła ich ominąć. Ale będzie to około 300 kcal. Jak myślicie, czy uda mi się osiągnąć wymarzoną wagę??? Acha, czasem też musze przed bieganiem zjeśc bułkę z ciemnego pieczywa (bez masła) z chuda szynką, bo ianczej mama nie pozwala mi biegać :/

P.S. Nie jest tak, że utyłam podczas przerwy w biegach, 45 ważę już bardzo długo, moją największą wagą było 50-51 kilo, ale ważyłam tyle tylko przez jakiś miesiąc-dwa. Nie jem wcale słodyczy.

Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi, i przepraszam za to, ze tak się rozpisałam :)
Pozdrawiam was wszystkie i życzę sukcesów :*
Źródło: necrosa.nethit.pl/viewtopic.php?t=9755



Temat: Boję się....
Hej wszystkim.
Nie wiem za bardzo od czego zacząć bo jestem w szoku. Od dawna coś podejrzewałem, ale nie chciałem dopuścić do siebie myśli, że mam rację... Niestety przypuszczam , że moje obawy są słuszne. Mieszkam z moją siostrą , Kaśką. Jako starszy i odpowiedzialny brat zajmuję się nami odkąd rodzice nie żyją ... Ona ma 17 lat. Od 4 lat trenuje lekkoatletykę, głównie bieganie. Bez ściemniania- jest świetna. Nie tylko w sporcie :] . Ale od dłuższego czasu coś jest nie tak. Dziś w historii znalazłem jeszcze Wasze forum, co kompletnie mnie podłamało. Ona myśli że ja niczego nie widzę. Już dwa razy widziałem jak wyrzucała coś z talerza, po czym stwierdzała ,że albo było popsute, albo jej nie smakowało. Waży się chyba kilkanaście razy dziennie. Codziennie trenuje , bardzo długo i bardzo intensywnie. Mówi, że przygotowuje się do zawodów. To też prawda . Ale ona się katuje! Jestem pewien , że śniadanie , które niby je w szkole jest kolejnym kłamstwem. Nie jadamy wspólnych obiadów , bo w popołudniowych godzinach siedzę w pracy . Gdy zapytałem dlaczego się odchudza, powiedziała , że przecież się nie odchudza i żebym się od niej odczepił, bo to jej życie.... Boże pomocy, bo nie wiem co mam robić, potwornie schudła i „ na oko” nie waży więcej niż 45 kilo. Kiedyś się z nią przekomarzałem i chciałem ją sprowokować, żeby stanęła na wagę. Niestety skończyło się na tym , że poinformowała mnie o swojej „grubości”- oświadczyła ,że waży AŻ 55 kilo.... Ma strasznie chude ręce, palce. Ramię ma chudsze niż przedramię. Kiedyś miała tzw. kobiece kształty (piersi i te sprawy : ) a teraz... zgroza. Nie powinienem się mieszać, ale nie pamiętam kiedy ostatnio kupowała podpaski. To mi się bardzo dziwnie układa w nieciekawe puzzle... Brakuje mi informacji na ten temat ale czegoś poszukam w internecie. Proszę o jakąkolwiek podpowiedź... Błagam jak najszybciej. pozdrawiam

Źródło: necrosa.nethit.pl/viewtopic.php?t=5940




© fokuska78 design by e-nordstrom