jak poczuć że to skurcze porodowe
fokuska78

Temat: Czerwcówki 2007 łączcie się! :D
Hihi, tak sobie Was jeszcze podczytuje i przypominam sobie "stare czasy sprzed porodu". Mi do konca brzuch nie opadl, nie mialam rozwarcia duzego (ot, na jeden palec ), zaden czop mi nie odszedl, ani nawet wody, a gdy poczulam pierwszy skurcz porodowy to od tego skurczu liczac - Leo byl na swiecie po 2 i pol godzince.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=36826



Temat: Pazdziernikowe maluszki 2009
Hejka!!!

Dziękuję za miłe słowa.

Niestety coś czuję,ze to dopiero początek kolki nerkowej. Z Emilką miałam atak w 36tyg ciązy. Aż wylądowałam z szpitalu z regularnymi skurczami. To był SZOK. Az wiłam sie z bólu.
Wówczas zrobiono mi usg nerki i macica jest wysoko, i jest ucisk na nerkę,która zmieniła nieco położenie.....

Podczas akcji porodowej tak źle się nie czułam, jak poczas ataku.

Już wiem dlaczego kobiety cięzarne jak chodzą, to trzymaja sie za jeden bok.....

Usnęłysmy z Emilką i nieco lepiej się poczułam.Ale ból jest.......zobaczymy jak nockę przetrwam, ehhhhhh
W poniedziałek mam wizytę u lekarza....byle dotrwać do tego dnia.

Co do skurczy B-H mi lekarz kiedys tłumaczył,ze to te przy których np pobolewa podbrzusze lub krzyż. To są własciwe skurcze.Ale gdzie jest nasza granica bólu?
Ja liczę sobie każde skurcze,te które trwają dłużej niż....doliczę do 15-30. A potrafią już "ścisnąć".......

Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia Drogie Siostry!!!!
Ewelka
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=59444


Temat: @--'--,----LUTY 2009----,--'--@
W piątek miałam skurcze do 60 i połozna się nie przejęła. Teraz są mocniejsze (w nocy to aż bolały), czuję, ale nadal nieregularne i zazwyczaj do 30 sekund. Mam stresa, że przegapię i nie zdążymy do szpitala, bo z trzecim dzieckiem może pójść raz dwa. Jutro idę znowu na KTG, ciekawe co wyjdzie, no i kiedy lekarka każe się stawić w szpitalu.

O kurczę, ale mam stresa...

kasiaaaaa, a nie wyczuwasz nawet twardnienia brzuszka? Takie moga być przepowiadające, porodowe juź raczej powinnaś poczuć.

gosiagosia, u nas też niby nie potrzeba skierowania, ale na wszelki wypadek jutor się spytam czy to ma jakieś znaczenie.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=53812


Temat: Jak nasze dzieciaczki przychodziły na świat......
no cóż dziewczyny było to już jakiś czas temu ale mogę opisać Wam ten dzień od początku do końca, a więc :
12 listopada 2006 rano około 6 poczułam jakieś dziwne ukłucia w brzuchu ( to były oczywiście skurcze ale ja o tym nie wiedziałam), a ponieważ miałam tego dnia udać się na ktg postanowiliśmy z mężem ,że pojedziemy do szpitala trochę wcześniej niż planowaliśmy żeby zobaczyć co te dziwne ukłucia oznaczają ( ja byłam pewna,że to są jakieś skurcze przepowiadające i ze urodzę za jakiś tydzień albo dwa ), no i okazało się,że poród się zaczął !! ku mojemu przerażeniu oczywiście około godz. 11 wylądowałam już na sali porodowej i tak z godziny na godzinę skurcze były coraz mocniejsze, nie będę się użalać nad sobą ale uwierzcie mi bóle miałam okropne i niestety nie mogłam dostać znieczulenia jak chciałam bo coś tam z moimi płytkami było nie tak, nie będę opisywać jakie nieprzyjemne miałam panie które asystowały podczas tego całego wydarzenia bo nie warto ....więc tak sobie jęczałam i jęczałam i w końcu o godzinie 19:55 przyszedł na świat nasz aniołek Majunia, mały cudzik
dziś ma już 5 miesięcy i jest cudna, zamierzamy dorobić je braciszka albo siostrzyczkę
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=37119


Temat: Sierpień' 04. cd.
Ja mam zielona koszulkę
Nie wiem kiedy poczułam ruchy dzidzi, bo wtedy przez tydzień się upewniałam, że to właśnie to. Może to i lepiej, bo się nie stresuję
Ale miałam dzień: rano jazda konna (mój mąż, oczywiście), a ja mu prowadziłam jazdę, tak bardzo mu chciałam pomóc, że mało co przeze mnie nie spadł, a jeździec z niego doskonały. Ile się strachu najadłam....
Potem wycieczka do Konstancina, do tężni- super! Spacerek, pogaduszki, w drodze powrotnej obiad w centrum handlowym. Jak wróciłam do domku to byłam troche zmęczona, więc się zdrzemneliśmy. W pewnym momencie budzę się i czuję, że mnie okropnie boli żołądek i coś jakby mi było niedobrze. Myśle sobie- co robić?, jak zwymiotuję, to mogę wywołać skurcze, jak nie to się chyba przekręcę. Skończyło się na wymiotach i strasznej biegunce ( też prowokuje poród). I co??? Myślicie, że poczułam chociaż jeden skurcz??? A figa!!! Wszystko minęło jak ręką odjąć, a obiadki będę teraz jadała tylko w domku. Ech, te wszystkie przyśpieszacze zawodzą w moim wypadku..... a dzisiaj dietka....
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=12928


Temat: Po poronieniu

Jestem pierwszy raz na forum.Dzisiaj mijają dwa miesiące kiedy pożegnałam swojego Aniołka.Gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży byłam bardzo szczęśliwa-to miało byc pierwsze,lekarz powiedział że mam małego krwiaczka,ale to nic mam tylko uważac.28 czerwca trafiłam do szpitala z krwawieniem,lekarze stwierdzili że krwiak nie zagraża bezpośrednio dla płodu,tylko że krwawienie nie ustępowało i było dośc obfite.Po miesiącu czasu wypuścili mnie z lekkim krwawieniem a za 8 dni wróciłam z powrotem.Zaczęły się skurcze-najgorsze było usłyszec od lekarza że maleństwo jest tak ściśnięte,że byłoby lepiej żeby go nie było.Nawet nie potrafię opisac tego co wtedy poczułam.Rozpoczął się 23 tydz.ciązy zaczęły się coraz mocniejsze i regularne skurcze-kroplówki i zastrzyki nie pomogły, nastąpiła akcja porodowa-urodziło się martwe.Nie potrafię nawet opisac tego co wtedy,i nadal, czują.Tak bardzo chciałam żeby oddali mi je z powrotem,wraz z nim umarła jakaś częsc mnie.W ''Dekalogu osieroconych rodziców'' napisali:odeszło Twoje dziecko,ale Ty zostajesz.Dookoła Ciebie są życzliwi ludzie,którym na Tobie zależy.Nie zamykaj się przed zwykłymi radościami.Twoje dziecko by tego nie chciało.''Dlatego za każdym razem gdy czuję żal,smutek wiem że On(to miałbyc chłopczyk)patrzy na mnie z góry,wtedy uśmiecham się do Niego-chociaż czasami to jest bardzo trudne.Życzę wszystkim kobietkom siły i wiary,że następnym razem się uda.


kochana wspolczuje ci wiem co to za uczucie ja mam a dzieje ze teraz okaze sie ze to ciaza i, gdyz w tym tyg czeka mniw wizyta u pana doktora :)ty tez doczekasz sie swego skarba
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=54820


Temat: Lipcóweczki 2010 :)

Adrianna już się nie mogę doczekać zdjęć
Takaja eeee co? chciałaś coś napisać?


ooo i zniknęło..no niesamowite, znów mi net szawnkuje chyba, bo znowu widze wasze posty ze znacznym opóznieniem:/ chciałam napisać że mi skurcze przeszły..od ostatniego mojego postu (coś koło 18.00 chyba) ani jeden się nie pojawił. Mały zrobił sie baaardzo ruchliwy. Położyłam sie specjalnie na lewym boku (tak lekarka wczoraj kazała) i kopie we wszystkie strony i pręży się. Chyba dobrze, nie?

Rany dopiero teraz poczułam jak mnie wymęczyły te ostatnie skurczowe dni. Dzisiejszy chyba najbardziej bo zaczęły się praktycznie od rana. Muszę się chyba też położyć i chwilkę kimnąć, bo nie wiadomo czy znowu zaraz coś się nie przyplącze. Niby lekarka mowiła wczoraj żebym się nie zdziwiła że wieczorem/w nocy mogą mnie męczyć te skurcze. Jej, ale ale omnie całymi dniami męczą:/

Emi czyli chyba jednak falszywy alarm i u ciebie i u mnie.. przynajniej na razie:)

Ada powrzucaj jakieś foty, też chętnie bym sobie looknęła na te budowle brazylijskie..najbardziej niesamowity dla mnie jest ten klimat ciepełka tam..rany, kobieto jak ja ci tego zazdroszczę (w pozytywnym sensie oczywiście). Ja tak kocham ciepełko..A powiedz mi jak Sofie się komunikuje z A.? Po angielsku nawija? czy jak? i w ogóle w jakim języku się u was w domu mowi?

Marta ja to teraz mam stresa brac ten oeparol jak dziewczyny pisały że on wywołuje poród..niby na ulotce nie ma niczego takiego napisane, jest tylko że kobiety w ciązy i karmiące mogą zażywac po konsultacji z lekarzem, ale kurcze..a jak to wszystko razem wzięte (tzn.oeparol, masaż stóp i brzucha) faktycznie przyspiesza poród?
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=66036




© fokuska78 design by e-nordstrom